Małysz: mogłem przecież zginąć!  nim, sobie

nim, sobie |

Na co dzień jeździ zgodnie z przepisami, ale czasami odzywa się w nim dusza kierowcy wyścigowego. "Mieszkam w górach, więc lubię poszaleć sobie samochodem po okolicy. Raz jednak podczas jazdy bałem się, że może wydarzyć się coś tragicznego" - opowiada "Faktowi" o swoich przygodach za kierownicą Adam Małysz.