I nagle zgasło światło nagle
nagle |
To było tak, jakby nagle zgasło światło. Na półmetku byliśmy na drugim miejscu i nic nie wskazywało, że 200, 300 metrów dalej dotknie nas taki kryzys - mówi o braku awansu do Pekinu Robert Sycz.

To było tak, jakby nagle zgasło światło. Na półmetku byliśmy na drugim miejscu i nic nie wskazywało, że 200, 300 metrów dalej dotknie nas taki kryzys - mówi o braku awansu do Pekinu Robert Sycz.